• Wpisów: 974
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 godziny temu
  • Licznik odwiedzin: 22 825 / 1639 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
duszalum
 
Zaziębiona ale bez jakichkolwiek rewelacji ostatnie dni mijają po sobie jak kartki zdzierane z kalendarza.
Czekam i oczekuję jakiegoś kroku z tej drugiej strony ale nic cisza na fali.Trochę mi smutno ale co mam robić. Wykonałam już kilka kroków nie mogę być aż tak nachalna. Jeśli ktoś nie chce to się nie odzywa pewnie i nie ma na dalsze kontynuowanie znajomości chęci. Pewnie będę się musiała pogodzić z brakiem akceptacji!
 

duszalum
 
Smutna i przygnębiona. Bo tak naprawdę nie wiem co robić dalej????Mmm mam nadzieję, że jakoś to przetrzymam i dobrze się ułoży.Niech by uśmiech zagościł w końcu tego lata na mej twarzy!
 

duszalum
 
 Musiałam trochę nadrobić. Bałagan był spory ale w miarę to ogarnęłam. Teraz jestem zmęczona i myślę o tym co dalej?
Czekać cierpliwie czy dotkliwie gonić czas?
Wszak już czekam długo, ale nie chcę być odbierana za osobę, która jest już sfrustrowana samotnością i na siłę chce kogoś zatrzymać.
Trudne pytania i trudne decyzje.
 

duszalum
 
Ostatnie dni minęły na ciężkiej pracy. Opłaciło się jednak choć nie takiego finału oczekiwałam. Oczywiście nie obyło się bez wpadek. Bo jedne osoby musiały pokazać kto tu ma racje czy też jest u władzy. Tak, tak było mi przykro ale zapamiętam ten gest oj bardzo długo. Zrobione jest i jest ładnie. Hm jednak przestrzeni tak mało mam, że trudno było cokolwiek zmienić na inne. Choć małe zmiany się dokonały. Musiałam jednak być bardzo zmęczona bo zachorowałam. Ba miałam nawet wysoką temperaturę co mi się w ogóle bardzo dawno nie zdarzyło! Infekcja nie mal że latem a zimą nic? Szok najgorsze chyba co może być. Spać nie można a i z trudem się zasypia. A wracając do poprzedniego tematu a i owszem owy mężczyzna się odezwał wyrażając to samo zadowolenie ze spotkania jak i moje. hm ale czy dojdzie do kolejnego nie wiem. Jak wiadomo, każdy z Nas ma nadmiar pracy i swoich zajęć.
  • awatar Szalona<3!: Fajowy wpisik.^^ wbijaj do mn i zostaw coś po sb jeśli się spodoba dodaj do znajomych lub obserwowanych:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

duszalum
 
Jednak coś musiało się wydarzyć. Cisza na całej długości....Nie rozumiem, jeśli mnie udało się wiele to nie może to trwać, tak. Bo za dobrze bym miała. jeśli uśmiech to tylko na te 5 minut? Nie rozumiem co poszło nie tak!
  • awatar Crazy Respect: ja tez nie ipewnie nigdzy nie zrozumiem -.- zapraszam na swój blog.
  • awatar forget-me-not: widzę,że mamy tak samo, też dostaję takie 3min a potem rok do kitu... nie może być normalnie...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

duszalum
 
Długo odkładane i wyczekiwane spotkanie doszło do skutku. Fakt jednak taki, że i w zaplanowany dzień też trzeba było czekać. Jednak byłam dziwnie spokojna. Denerwowała mnie pogoda, że jeśli się jednak zepsuje nagle będę musiała zmienić swoje ubranie na inne a nie chciałam tego. Tak sobie zaplanowałam ładną sukienkę, makijaż i delikatny zapach perfum. Udało się pogoda nie popsuła planów. Nie mniej jednak spotkanie było nad wyraz udane dla mnie miłe bynajmniej ja je tak odbierałam nie wiem jednak co on myślał na ten temat.Rozmawiało się dobrze bez dłuższych pauz. Myślę iż było okey! Rozstaliśmy się w dobrych nastrojach zapewniając o kolejnym spotkaniu drugą osobę. Mężczyzna owy przypadł mi do gustu. Była stateczny wysoki nawet przystojny ale nie to ważne. Nie czułam przy nim żadnej tremy, zdenerwowania i ja wiem niechęci? dla mnie było okey. Aż sama jestem tym faktem zdziwiona. Nie mniej jednak napisałam krótkie info ale cisza. Nie wiem czy dopytywać, czy nalegać czy po prostu przeczekać. Tak kochani na mej twarzy kilkakrotnie gościł uśmiech owego popołudnia. Nadzieja w tym iż i On to zauważył i był radosny?
Nie wiem ale spotkanie Ja oceniam pozytywnie, jedno które mnie nie zniechęciło do dalszego działania.;)
 

duszalum
 
Wiem jak trudno o uśmiech!Może kiedyś nadejdzie taki dzień!!!
  • awatar gość: Witaj. Podam Ci taką ciekawostkę...U + MX3 + WR +Z = Szczęście. Wzór ten został sporządzony przez amerykańskiego psychologa Ralpha Turrona, który wyodrębnił składowe naszego poczucia szczęścia. Analiza wzoru wygląda następująco: U - uśmiech. Według Ralpha Turrona uśmiechać powinniśmy się jak najczęściej. Nawet wówczas, gdy brak nam do tego powodu i bliżej nam raczej do płaczu niż do śmiechu. Unoszenie do góry kącików ust (nawet wymuszone) powoduje ruch mięśni twarzy, a to z kolei stymuluje wytwarzanie endorfiny, co w efekcie poprawia nasz nastrój. M - miłość. I to pomnożona przez trzy. To najważniejszy składnik wzoru. Według jego autora ludzie zakochani nawet bez wzajemności są bardziej szczęśliwsi niż ci którym uczucie to jest obce. WR - wsparcie rodziny. Nikt kto pragnie być szczęśliwy nie może być samotną wyspą. Silne rodzinne więzy pomagają w niełatwej drodze przez codzienność.
  • awatar gość: Z - zaufanie. Osoby, które ufają innym są spokojniejsze i bardziej zrelaksowane. Wietrzenie wszędzie podstępu i traktowanie innych jak wrogów nie sprzyja osobistemu szczęściu. Nawet jeżeli czasem zawiodłeś się na kimś lub zostałeś oszukany i tak korzystnej dla ciebie będzie, jeżeli nadal będziesz ufał ludziom.
  • awatar gość: I co z tego wynika? Chociaż nie masz powodów do uśmiechu, rób to mimo wszystko...Więzy rodzinne też pielęgnuj...mimo wszystko. Tak się cały czas zastanawiam dlaczego w Tobie jest tyle smutku. Samotność jest bardzo niszcząca, ale można ją niwelować w miarę możliwości. Jednak trzeba wychodzić do ludzi...z uśmiechem. Nikt nie chce nieszczęśliwych i smutnych osób wokół siebie. Może to tu tkwi przyczyna, że czujesz się opuszczona? Kiedyś przechodziłam bardzo trudny okres w życiu. Nie umiałam się uśmiechać, a w moich oczach był wyłącznie smutek i żal. Wszyscy odsuwali się ode mnie, mimo, że jakoś starli się pomóc. Ale nie wiedzieli jak mają zachować się wobec mojego przygnębienia. To niszczyło wszelkie moje kontakty i pogłębiało moją samotność. A teraz? Teraz bywają gorsze dni, jak u każdego, ale na mojej twarzy jest wiele uśmiechu. Znajomi powrócili, powróciła radość z małych rzeczy, nie jestem już całkowicie samotna. Nauczyłam się korzystać z chwil.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

duszalum
 
Ciężko tak. Ucieczka w swoją działeczkę na nie wiele się zda. Zaczęłam tam spędzać już wolne popołudnia. Czuję, że dalej odsuwam się od tego świata choć w jakiś tam sposób sama zostałam tam odsunięta. Nikt się nie odezwie, każdy milczy jak już weekend nadejdzie. Swoje rodziny, dzieci to i swoje plany na spędzanie wolnego czasu. Kogo tam obchodzi koleżanka z dnia wolnego w tygodniu. Przezwyciężyć tą samotność coraz to trudniej jest. Pozostałam sama na tym pustym placu, czuję się z tym źle!
 

duszalum
 
Wiem już ile znaczę. Albo ile można być wartym dla bliskich z rodziny. Nie lubię podarunków i o tym dobrze wiedzą. Ale dlaczego dla mnie maluteńki drobiażdżek nie mal z jakby to nazwać litości czy też zasady i przyjście tak od na odczepne a dla innej osoby wielkie poświęcenie? Czułam wielki żal i odrzucenie wręcz odepchnięcie. Do dziś to uczucie mi towarzyszy. A jej opowieści i złośliwości nie znają granic. Wiem,że większość tych zdarzeń zbyt mocno i emocjonalnie biorę na swe barki! Brak mi na to sił. Płacz to było jedne wyjście by opanować złość niemoc czy też uczucie odrzucenia od strony tych bliskich. Tak mimo pięknej pogody popłakałam się w domu gdy byłam całkiem sama. Lecz płacz nie ukoił mego smutku, tylko może nieco wyciszył.Jestem sama i samotna coraz to bardziej.
 

duszalum
 
Jak co roku nie lubię tego dnia. Wiedziałam czego się spodziewać. Owszem zawiodła mnie jedna osoba. Spodziewałam się raczej innej formy wyrażenia treści no ale wyszło jak zwykle. Nie lubię takiej formy i po prostu zrobiło mi się smutno.Potraktowała mnie odczepni a ja liczyłam ja zwykle na coś więcej...Nie umiem tego wyrazić słowami ale poczułam ten ból zawiedzenia, smutku i beznadziei. Kim jesteśmy wobec innych? Ja odpowiedziałam sobie na to pytanie i wiem, wiem to dokładnie. Jestem nikim, albo raczej osobą, która nie ma prawa i nie może odmawiać z niczym. Bo mi nie wolno ranić i pozostawiać innych bez pomocy. To mnie trzeba zostawiać samą, radź sobie, bo My nie mamy teraz czasu!