• Wpisów:1583
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:171 431 / 4170 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hm czas świąteczny. A ja nadal bez odpowiedzi...Na dodatek dziś nie liczne osoby się do mnie odezwały. Te bliskie tzw.z rodziny jeszcze nie. Fakt faktem, że umówieni byliśmy na po. Nie mniej jednak odezwać się w ten dla mnie dzień mogliby. Widać jak zawsze... Rozmowa z osoba trwała długo. Do świąt wywnioskowałam za wiele nie przygotowuje. Prace wokół domu wczoraj pochłonęły mu czas. Na spotkanie dziś nie ma czasu chęci, mówi też że jest zmęczony. Prawdopodobnie spotkamy sie po. Będe nalegała. Jednak bardzo głęboko jestem przekonana, że będzie sam w święta? Noc nie powiedział, że wybiera się do tej przyszłej wybranki. Nie wspomniał o niej wcale przez całą rozmowę i o tym ślubie. Wiem że do rodziców jednak się nie odezwał przykro mi jeśli tak to u niego wygląda. Chcę wierzyć w to, że jest to nie prawda...jesli spędza święta samotnie to jest mi bardzo przykro z tego powodu. Co robić. Muszę z pewnością doprowadzić do Naszego spotkania po świętach. A w ogóle co dalej ze mną będzie nie wiem. Nadal czekam. Boję się i brak mi już sił a nerwy są na wyczerpaniu...Zdrowych i Radosnych Świąt Wielkanocnych
  • awatar Gość: Zdrowych i wesolych swiat dla Ciebie...obys nie byla tez juz tak naiwna. Skoro ktos w tym czasie nie ma czasu dla Ciebie tzn ze jest z kims innym. Nie trac energii na cos co jest nierealne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Piękny słoneczny dzień a ile w nim nerwów. Cały dzień pełen niedomówień, krzyków. Mam dość czekania. Telefonowałam by porozmawiać, trafiłam nie w ten czas. Obiecał, że zadzwoni potem więc czekam. Chciałam porozmawiać o paru rzeczach tych bliskich i ogólnie. Ale jest mi ciężko nie mam sił nawet jazda rowerem sprawiała mi wiele trudności. Spory był to dla mnie wysiłek. Gorzej niżcw zeszłym roku. Kondycja i forma nie ta. Opadłam z sił i zdrowia, było to naprawdę dziś widać...
 

 
Nie mam pojęcia. Mnie pozostaje tylko czekać. Nie ukrywam, że jest to dla mnie nowe i bardzo trudne. Od dzisiejszego dnia tak naprawdę zależało parę ważnych dla mnie spraw. Już mam dość ciągłego gnania pod wiatr, martwienia się o jutro i życia w ciągłym stresie.
 

 
Fakt. Nie mniej jednak osoba sama nie koniecznie musi być samotna! Ja jednak jestem sama i z pewnością samotna. Komu mogę dziś opowiedzieć o tym co miało miejsce? Nie piszę tu sprawdzianu z języka polskiego. Proszę zatem mi wybaczyć tą nie logiczną ukladankę zdań. Tak naprawdę to wolałabym to wszystko gdzieś z sibie wyrzucić wykrzyczeć. Poczekam aż zapadnoe decyzja, potem podejmę ja swoją.
  • awatar Gość: Zadzwon do mnie i mi opowiedz...
  • awatar Gość: A jakie są perspektywy?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wszystko przeciw mnie. Czy naprwadę muszę mieć zawsze pod górkę. Nigdy ale to nigdy nie mam łatwej drogi. Jaka dziś zapadła decyzja sama nie wiem? Liczę jeszcze na łut szczęścia. Zdałam sobie sprawę, że osobie samej i samotnej naprawdę jest ciężko. Ciągle trzeba iść przez życie samemu a ono różami nie jest usłane. Deptanie po kolcach łatwiejsze byłoby mając kogoś u swego boku. Naprawdę dzień bardzo trudny a jaki będzie jego finał muszę czekać.
  • awatar Gość: Poprawiasz a jestes ograniczony. Deptanie po kolcach...to metafora. A osobie samej i samotnej...nie jest madlem maslanym. Mozna byc samym i niesamotnym jak tez i samym i samotnym... Chciales zablysnac a sie nie udalo.
  • awatar Gość: Tak ale pisze się- wszystko przeciwko mnie. Zdanie pytając nie powinno nim być. To powinno być zdanie twierdzące. Ewentualnie prawidłowa konstrukcja: Jaka dziś zapadła decyzja? Sama nie wiem. Kolejny błąd "osobie samej i samotnej"-masło maślane. Deptanie po kolcach nie byłoby łatwiejsze z kimś innym. Ten ktoś musiałby cierpieć, gdzie tu ułatwienie? Błąd logiczny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cisza mnie zwala z nóg. Wiem, że jest nie wiem tylko gdzie tu czy tam? Nie mam odwagi by się odezwać ale też i brak mi nerwów dziś. Muszę być skupiona do całkiem innej sprawy. Słoneczko teraz zaświeciło ale i tak jest przeraźliwie chłodny wiatr. Mimo to choć troszkę pozwala ona spojrzeć z radością przez okno. Promienie słoneczne wpadają do wnętrza mieszkania i rozświetlają je może i moje życie zostanie rozświetlone. Liczę i mam nadzieję, że jednak i mnie czekają te wesołe radosne jeszcze dni. Nie wiem ile ich prze de mną. Może wcale nie wiele ale chociaż to...Gdzieś tam na dnie serce jednak mam tą małą iskierkę nadziei tli się Ona jeszcze we mnie...
 

 
Kolejne dni mijają szybko jak woda z kranu, płyną tak szybko. Ja nadal bez żadnej perspektywy na dalsze dni. W dodatku pogoda naprawdę zaskoczyła, zimno że nic ale to nic się nie chce. Siedzę i myślę co dalej ze mną. Zbliża się ten czas, który wolałabym totalnie mieć już całkiem za sobą! Te święta też kolejna uroczystość w nie hm i co idę sama ale tu hm dostałam zaproszenie dla mnie samej. Nie mam co marudzić. I tak w tym dniu świat nie może tańczyć wokół mojej osoby. Ale niech chociaż będzie mi tam wesoło i sympatycznie wśród innych gości. Szczerze wolałabym bym chyba spędzić te popołudnie ze spokojem w domu. Ale wracając do swoich spraw liczę jeszcze choć na krótkie spotkanie czy też rozmowę wiadomo z kim chcę się dowiedzieć za czy przeciw....
  • awatar Gość: Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić... Nie ma Cię i nie było... jest noc... Nie ma mnie i nie było... jest dzień...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już po wszystkim auto było jeszcze tego samego dnia. Suuper jestem zadowolona. Ale pogoda to już mnie przy tym wszystkim zwala z nóg. Martwi , mnie nie szczerość. Jak można być tak zakochanym a jednocześnie być gdzieś w innym miejscu. Wie co mam na myśli. Być może będzie jeszcze okazja jakoś porozmawiać przed świętami. Muszę dobrze ogarnąć jeden temat ten jest dla mnie ważny niż reszta! Mam naprawdę nadzieję, ze wszystko pójdzie dobrze....
 

 
Hm co za dzień. Pełen nie przewidzianych zdarzeń. Złośliwość rzeczy martwych dzisoak nade mną miała przewagę. Zablokowana karta, brak drobnej gotówki ba i co ważniejsze w trakcie jazdy awaria auta!!! Maskra jakaś. Ale cóż jest jak jest. Wiem , że nie zdarzy się temu co nie robi. Karta jakoś raz dwa odblokowana, bank się spisał i zakupy dokończone. A co z autem cóż zostało u mechanika. Kiedy do odbioru nie mam pojęcia! Ale musi być w tym tygodniu. Jest mi potrzebne i to bardzo. Ale noe powiem zainteresowanie osób postronnych było za nim się zjawila pomoc, nie spodziewałam się. Podziękowałam za fatyge i czekałam na mechanika, ten na moje szczęście był w pobliżu więc się zjawił i przejął inicjatywę. Ja udałam się do domu. Jestem zmęczona i myślę co dalej. A i rozmowa z owym...dzisiaj jakoś w nie co inn nastroju bardziej wesołym przyjacielslim bez nerwów. Tym razem nie wspomniała o tamtej, o garniturze, o ślubie, o sprawach itp. Miło było porozmawiać ale co z tego jak to tylko rozmowa...tęsknie i się smuce. Nie bawem święta jal On je spędzi, czy mi powie prawdę?
 

 
Tak dzisiaj niedziela ale dzień jakby ten sam co każdego roku 7 kwietnia. Tęsknie pamiętam i płaczę. pytam dlaczego? Spełnione modlitwy prośby marzenia i nie można było się tm szczęściem cieszyć dłużej. Odeszłaś nagle niespodziewanie a wydawać się mogło, że teraz będzie już wszystko dobrze. Mnie boli do dziś ta tęsknota za Tobą. Nie ma dnia bym nie myślała o Tobie Mamo! Zastanawiam się jakby to moje życie wyglądało tu i teraz i pisząc to już płacze. A niedziela przywitała dzień pięknym słonkiem. Tęsknie za Tobą! Czeka na Nas w tym czasie wiele wydarzeń i wiesz że na nich będę sama o ile na nie się wybiorę bo jest mi po prostu wstyd i żenujące to dla mnie. Ale jak nie pójdę będzie jeszcze gorzej. Patowa sytuacja. Ale ty to wiesz, już Ci to mówiłam. Jestem nadal sama mamo nie ułożyłam sobie życia i boję się zostać wiesz zupełnie. Strach mnie ogarnia. Myślę o Tobie jednak zawsze i mam nadzieję Ciebie nie zapomnieć i na zawsze pozostanie w moim sercu mamo!
 

 
O tym, że ją poznał poinformował mnie w grudniu na początku tego miesiąca. Zakochał się od pierwszego spojrzenia jak wówczas powiedział...Mnie zrobiło się okropnie przykro! W dalszych rozmowach jednak spytałam,kiedy tak naprawdę ją poznał. Przyznał iż jakiś czas temu. Pytanie to co spotykałeś się z nią? i chciałem Tobie powiedzieć! Mówię teraz...co z tego? Widać jest jakieś pól roku. O tym, że chce się już ustatkować wiedziałam, ale wiedziałam tez że nie tak hop siup. Tą noc przespałam, ale zaraz z ranka myśl o nim powróciła i nie tylko o nim!
  • awatar Gość: Czyli byl wobec Ciebie nieuczciwy. Szkoda ze nie madz intuicji i pozwolilas sobie na angaz uczuciowy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak żeni się w czerwcu. Decyzje podejmował na przełomie lutego i widać podjął. Tylko ile trzeba spraw załatwiać dla naprawdę kameralnej uroczystości. Bardzo skromnej. Dlatego nie wydawało mi się w ogóle to realne, ale już któryś raz rozmowa o garniturze, do odbioru i załatwianiu spraw związanych z uroczystością. A fakt, że jej nie poznałam jakośnie nie przekonywał w tej kwestii oraz to iż tak zakochana osoba tak mało czasu spędza z przyszłą wybranką. Aj boli, ciężki łzy same w każdej wolnrj chwili płyną do oczu. Pytam się i zadtanawiam czemu i dlaczego nie ja czemu nie mnie wybrał?
  • awatar Gość: Pewnie spotykal sie z nia dluzej i predzej niz Ciebie poznal.Ty bylas taka mala nagroda...pocieszenia. Troche nieuczciwe z jego strony ze dawal Tobie nadzieje i rozkochal w sobie. Źle inwestujesz swoje uczucia. Glowa do gory...los sie do Ciebie tez usmiechnie.
  • awatar kruk55: Tobie przeznaczony ktoś inny...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ta rozmowa uświadomiła mi, że nie ma co szukać u jego boku. Żeni się i to na pewno. W tej rozmowi e brzmiało to dosadnie wyraźnie. Jest mi cholernie przykro. Ne ma czasu by się spotkać nawał pracy i sprawy związane ze ślubem... Żal mi siebie, że uległam pokusie i dałam się poznać kolejnemu facetowi co mnie zostawił. Piszę to zalana łzami załamana i pełna bólu w sercu. Boli, serce krwawi. Co mam robić? Dlaczego Bóg nie obdarzył mnie jego miłością? Modliłam się oto dotychczas..mnic z tego nie wyszło. Czy Bóg naprawdę o mnoe zapomniał? Ja też chce trochę miłości u swego boku
  • awatar Gość: Tak szybko sie zeni dziwne ??? A Ty zajmij sie dzialka...soba...i wiosna !!! I nie szukaj na sile...jak ma byc...samo sie trafi. Pozdrawiam.
  • awatar Lakszmi: Bo najprawdopodobniej jest pisany Ci ktoś inny, bardziej odpowiedni, ktoś kto Cię doceni i doceni Twoje uczucie. Wytrwaj, przetrwaj. Ból kiedyś minie. Spróbuj jakoś się czymś zająć żeby się na nim nie koncentrować. A jak będziesz potrzebować to pisz tu lub na priv. Wszystkiego dobrego :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Raczej przeminęło albo i przewiało jak ten wiatr co wieje już od ładnych paru dni i skutecznie pozbawia mnie humoru...nic nie można zrobić niczego zaplanować! Myślę dzień i noc chodzę struta jak kamień. Wszystko mnie drażni wszystko mnie denerwuje! Myślę i myśli nie mają końca...ale raczej czas zakończyć te mrzonki o tym. Nic z tego nie będzie dociera to do mnie. Co z tego, że porozmawiamy, oddzwonimy do siebie porozmawiamy przez telefon pośmiejemy się pożartujemy. Spotkamy się to tu czy tam ale nic po za tym. Kolego po prostu kolega. Ach jak to cholernie boli. Ja płaczę inna się cieszy. Ja pójdę sama Ona zatańczy z nim! Czemu ten świat jest tak podły. Walczę nie mal każdego dnia o lepsze coś dla siebie i nic nie mam nic. Dookoła widzę całe szaleństwo tego świata a ja walczę o każdą jedną rzecz, o każdą ważną dla siebie sprawę. Chcę w końcu i ja się cieszyć całym swym życiem bo póki co jeszcze je mam....
 

 
Zabolało....nie mal potwierdzone. Wiem gdzie spędził wolny czas. Odebrał telefon. Rozmowa prima aprillis udana. Troszkę informacji o tym o tamtym. Zabolało bo nie mal potwierdzone jak już wspomniałam, łzy popłynęły. Sama nie wiem, Jesteśmy umówieni na jakieś spotkanie....Pytam dlaczego inna może być szczęśliwa jego miłościa a ja nie. Czy Bóg tak szybko potrafi kierować ludzkimi uczuciami. Tak łatwo je skierować na inne tory by płakać mógł ktoś, dlaczego to ja mam być tą co serce jej krwawi?
 

 
Ciężki tydzień minął raz lepsze raz gorsze informację docierały do mnie. Jedne oczekiwane inne nie. Chciałam lepszych wieści nie co z innej strony. Ale cóż widać jednak nie zostały spełnione, żadne prośby żadne modlitwy. Wstaje co dzień rano tak jak On budzi mnie by przywitać kolejny poranek leczu u mojego boku nikogo nie ma. Kolejną mam dać odpowiedź dobrze dam i chyba dam negatywną wcale mi się nie uśmiecha jechać samej. Jak już pisałam nie jest miło kupować coś nowego na uroczystość i nie słyszeć miłych słów czy się dobrze w tym wygląda. Spotkanie w towarzystwie dawnej grupy koleżanek najpierw dosyć było ciekawe potem przerodziło się jak zwykle w rozmowę a raczej wymianę poglądów na temat ich własnych dzieci siedziałam prawie jak intruz no bo co ja tam wiem? Nie no od czasu do czasu wtrąciłam swoje trzy grosze w zależności jaki temat poruszały. Jednak temat mnie już nudził...Wiedziałam, że tak to się skończy, One w końcu co do jednej są matkami, ja niestety nie! Ale na początku zaciekawił ich watek dlaczego ja zgubiłam nie co tzw. kg? Hm , mówię samo życie. Ale wracając im do odpowiedzi tylko krótko i zwięźle zwracałam uwagę na to co jem i w odstępstwach czasu kiedy i bez podjadania...od cała tajemnica. Z tym iż jedna z osób ale mnie gdzieś widziała albo od kogoś coś usłyszała bo spytała czy z kimś jestem? Szybko w myśli przeleciało mi te parę miesięcy i skrycie skinęłam jej głową owszem byłam ale już nie. Pytał czemu, odpowiedź prosta nie pod drodze nam było?. Ach jak ja tęsknie. Rozmawiałam z nim chwilkę. Nie ma teraz czasu zbytnio. Rozważaliśmy opcje filmu nowego wiemy do kiedy jest w naszym kinie może czas pozwoli to pójdziemy? ale zastanawiam się czy nie napisać dziś do nie czy z zapytaniem czy nie ma ochoty na łajzy po sklepach? Może by się odezwał? Coś mi nie gra w jego temacie, nie umiem dociec prawdy a może to jest ta prawda? Oj zaboli mało czasu zostało a ja wciąż się łudzę marzeniami!!!
  • awatar Gość: A świstak siedzi i zawija w sreberka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Piękny wczorajszy dzień pełen słońca aż zachęcał do aktywnego spędzenia dnia. Jednak aż tak aktywnie go nie spędziłam. Owszem plany i chęci były słońce zachęcało ale sił brakło po zimie. Czas pomyśleć o poprawieniu swojej kondycji. Ale gdy na swej działce zobaczyłam pięknie rozkwitnięte krokusy i to jeszcze w kolorach jakie lubię uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Było mi po prostu radośnie i słonecznie jak to słoneczko na niebieskim niebie. Ach pracowity wczorajszy dzień, pełen wrażeń i ponownie przemyśleń. Kolejne zaproszenia i niestety czas na kolejne plany. Zapewne znowu trzeba będzie je realizować w samotności. Jakiż to przewrotny jest ten mój los. Wciąż mam wszystko na opak ciągle pod górkę. Przyroda budzi się do życia a mnie się tego życia w sercu odechciewa jakby ze mnie uciekało jakby zeszło powietrze. Ile jeszcze? Tak jak wczoraj słońce zaglądało prze okno tak i dziś w niedzielny poranek zagląda przez moje ramię w środka ale co z tego kiedy głowa pełna marzeń myśli raz tych w ogóle nie spełnionych raz tych przepełnionych goryczą i łzami. Tak ma wyglądać kolejna wiosna w moim życiu. Czy faktycznie to już jesień mojego życia i nie mam co się łudzić na jeszcze jedną choć wiosnę we włosach?
  • awatar Gość: Ano, kiedy otaczają Cię frajerzy typu skryty wieloletni wielbiciel hahahaha to niestety ale jesień buuuuuuuuuu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cisza jest teraz między mną a Nim. Jakoś nie zadzwoniłam zdystansowałam się. Choć nie powiem brak mi jego głosu rozmowy chociażby tej przez telefon. Tej Naszej wymiany zdań i śmiechu...Tak myślałam rozważałam zadzwonić czy nie zaproponować coś czy nie. Ale i On nie zadzwonił. Co u nie go zatem nie wiem nie mam pojęcia? Tęsknię i jest mi zarazem smutno. Liczę jednak, że jeszcze porozmawiamy....
  • awatar Gość: @gość: hahaha Seba widywałeś w różnych miejscach? No przegrywie super, gratulujemy ci hahahaha z ukrycia za krzakiem żeś się skryty wielbicielu chował jak jaki smarkacz z gimnazjum co mu się milf kolegi z lasy spodobał a potem na ręcznym jeżdził hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha Ty ja jej nie znam ale zaraz bym zarwał jak wszystkie co mi się podobały, a ty frajerku wracaj za krzaki skryty wielbicielu hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha
  • awatar Gość: Co za IDIOTA z ciebie...nawet nie umiesz czytac ze zrozumieniem...burakolus...ha ha. Ja ja znam z realu...czesto widywalem w danych miejscach. Nudny jestes psycholu z ta mantra powtarzana o jakis fejkach. Acha...a glupka kazdego poznac mozna po smiechu jego... .
  • awatar Gość: @gość: jak tam wieczny hahahaha skryty wielbicielu? Do tego rycerzu hahahaha w internetach XD ależ z Ciebie beka. Laska jest w tych internetach fejkiem, tak to sobie założyła a ten twierdzi, że jest jej skrytym wieloletnim wielbicielem hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha hahahaha ty, i niech tak zostanie, bo to najbardziej żałosna historia jaką znają internety hahahaha hahahaha hahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cisza jest teraz między mną a Nim. Jakoś nie zadzwoniłam zdystansowałam się. Choć nie powiem brak mi jego głosu rozmowy chociażby tej przez telefon. Tej Naszej wymiany zdań i śmiechu...Tak myślałam rozważałam zadzwonić czy nie zaproponować coś czy nie. Ale i On nie zadzwonił. Co u nie go zatem nie wiem nie mam pojęcia? Tęsknię i jest mi zarazem smutno. Liczę jednak, że jeszcze porozmawiamy....
 

 
Oj nie takiej wymiany zdań oczekuje. Spokojnie...jest jak jest. Ja jestem tu dla siebie i wierze, że każdy z Was też jest tu dla siebie!? Żadnych szczegółów ten miniblog istnieje ładnych pare lat jestem nie mal od początku a wielu się już wykruszyło inni traktują go teraz różnie. Pozwolę tu być sobie tym kim to ja chce być. Może czasem na przekór życiu...Gnębią różne myśli tajemnice niedopowiedzenia czasem mało jest tych radości sympatycznych chwil i wesołych dni dlatego czasem człowiek musi od czasu do czasu uciec i przywdziać inną maskę by być nie rozpoznannym....
  • awatar Gość: Ty masz na peczki powiazana gume w gaciach. Tych kobiet wyimaginowanych ti ci nie zazdroszcze. Pewnie sa takie jak ty...brudne i peymitywne...no ale kazdy ma to na co zasluguje. Zmien sobie pampersa...i nie szczekaj na Pana.
  • awatar Gość: @gość: lovelasie ukryty, schowany, nieśmiały i co tam jeszcze, smutno mi żeś taki, ale wiesz, natury nie oszukasz. Skoro takim jesteś to nawet mi cię nie żal, ale to tacy jak ja są gigachadami. Rozumiesz, dupków kobiety nie potrzebują. Dlatego siedź dalej gdzie siedzisz a to ja mam takie kobiety hahahaha hahahaha hahahaha na pęczki. I już nie błaznuj lovelasku, zrób sobie kakao, zjedz płatki, przytul do misia i spać. Zrozumiano?!!!
  • awatar Gość: Napisac o tobie zes bardzo glupim jest...to obrazilbym glupkow. Siedzisz pewnie w pierdlu albo w psychiatryku i sie nudzisz. Ona jest realna i prawdziwa. Jestem Jej wielbicielem bo mi sie podoba wizualnie a ja jestem niesmialy by ja tak zagadac z niczego sobie. Wiem ze tego nie ogarniesz...no ale nikt idiotow tu nie zaprasza. Po Twoim slownictwie mozna wnioskowac skad pochodzisz i co reprezentujesz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W strachu nie żyje. Moje życie raczej jest pełne obaw o jutro. Strach raczej jest mi obcy. Mnie ogarnia to co wiem to lęk, ból, niemoc, niepewność jutra a na pewno samotność. Jak pozbyć się tego wszystkiego nie wiem. Wiem tyle, że to co przyniesie jutro to kolejny dzień w którym to poranek będzie w samotności w sercu bez bliskiej mi osoby. A tego pewnie nie tak szybko uda mi się zmienić. Pytanie jeszcze czy w ogóle wiele jeszcze takich poranków. Czy ten najwyższy długo będzie kazał mi się tak umartwiać...czy mam tak budzić się każdego kolejnego poranka i pytać dlaczego znowu u mojego boku nikogo nie ma?
  • awatar Gość: Melepeta chloptasiu to cie zrobil...ale nie dorobil. Podjal bym z toba prostaku merytoryczna dyspute ale nie bede znizal sie do twego poziomu bo nie lubie taplac sie w mule... Na temat potrzeb kobiety sie nie wypowiadaj bo gdyby swinie gacie nosily to bys golej dupy w zyciu nie widzial. A lepieja to ty sobie z galotow wykrusz...
  • awatar Gość: @gość: Słuchaj no gościu a raczej wieczny niedojrzały chłopczyku, piwniczaku, ta kobieta potrzebuje mężczyzny. Silnego męskiego faceta, z charakterem, stanowczego i konkretnego. Zrozumiano? Nie takiego melepety jak ty i tamten. Przy takich jak ty, skrytych wielbicielach hahahahahah ona nie czuje się bezpiecznie, nie ma stabilizacji. Przy takich jak wy nie będzie wiedzieć na czym stoi, nie będzie mogła zaufać i pokochać. Ty i tamten nic nie macie z tego co kobieta potrzebuje. Taki jak ty od lat cichy wielbiciel hahahahahaha tylko przeraża i odstrasza. Męczysz tu kobietę kilka lat tymi swoimi wywodami a pożytku z ciebie żadnego. Po co kobiecie taki frajer? Lepiej niech daje swoje zdjęcie, na pewno zainteresuje się nią ktoś konkretny i przy okazji skończy z takimi jak wy, frajerami piwniczakami. Siedz wieloletni cichy wielbicielu hahahaha i nornikuj dalej randomie w piwnicy hahahahahaha a kobiecie pozwól na osiągnięcie szczęścia na jakie zasługuje. Tacy jak ty tylko ograniczają i tłamszą.
  • awatar Gość: Sluchaj gosciu...ona nie musi dawac tu fotki...jest realnie atrakcyjna...ma taki typ urody ze jest urocza w kazdym wieku. To nie portal randkowy,sam milcz i glupot nie pisz. To jest Jej blog i ma prawo pisac sobie co chce,kiedy i o czym chce. Przelewa tu swoje problemy,przemyslenia,odczucia,blaski,cienie,porazki,sukcesy.Jak sie nie podoba to nie czytaj i glupio nie komentuj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozmowa ze znajoma troszkę uspokoiła moje nerwy. Jednak tylko je wyciszyła. Emocje i tak mną targają. Jednak mały zakup dzisiaj poczyniłam. Mimo wszystko tego beznadziejnego stanu tej beznadziejnej aury wokół siebie i bezlitosnej pogody choć teraz świeci słońce kupiłam sobie spódniczkę. Hm, ciekawe tylko czy będę miała w ogóle gdzie ją założyć? Jak dobrze spojrzę do swojej szafy to jedna już tam wisi z metką jeszcze nie założona nigdzie i teraz kolejna do kolekcji dołączy....Niby miało mi to poprawić humor ale tylko na chwilkę...Nawet zakupy nie cieszą! Dałam namówić się na coś jeszcze. Choć nie jestem w pełni przekonana. Czas pokaże co będzie dalej! Przerosło mnie to życie totalnie. Przeraża mnie świadomość tego, że mogę zostać sama! Spoglądam czasem w lustro i widzę jak czas płynie jak się starzeję lata uciekają czas płynie jestem coraz to starsza, kto zechce spojrzeć na osobę w średnim niemal że wieku!
  • awatar Gość: Przestan...jeszcze brakuje bys zyla w strachu...
  • awatar duszalum: @gość: Teraz zaczynam się bać
  • awatar Gość: Twoim cichym...skrytym....wieloletnim wielbicielem ... .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie żadnego kredytu, tak zdesperowana to ja nie jestem! Owszem zabiegam o jego względy towarzystwo te parę słów póki jeszcze wolny to mam nadzieje. Może i wygląda to na żal ale w głębi serca raczej wyłania się wielka pustka przepaść i zranienie, które boli naprawdę boli. Wczoraj nawet nie chciało mi się płakać. Przed oczami miałam ten napis jej imienia i foto. Jakież to dziwne uczucie. Być razem potem jednak już nie. Słyszysz jak inni są szczęśliwi a Ty piszesz kolejny tekst inni Cię oceniają i mówią że szukasz tu żalu pocieszenia lubisz się zamartwiać krytykować itp. Ja po prostu chcę żyć ale już coraz to mniejsze jest pragnienie. Już mnie tak mocno nie cieszy ta radość w innych. Spoglądam z większym żalem smutkiem na te rodziny z dziećmi i na te kochające pary...
  • awatar Gość: Ale co Cie nie bawi ??? To ze jestes atrakcyjna ?
  • awatar duszalum: @gość: KIM JESTEŚ???? NIE BAWI MNIE TO!!!
  • awatar Gość: Przestan...jestes atrakcyjna...bylas taka i bedziesz. Masz piekna cere,brazowe oczka,przyjemna i mila aparycje,jestes inteligentna,posiadajaca bogate wnetrze. Czegoz chciec wiecej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›