• Wpisów: 1426
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: dzisiaj, 07:33
  • Licznik odwiedzin: 168 838 / 4015 dni
 
duszalum
 
duszalum: Oj czas bury i ponury krąży i krąży wokół. Święta i po świętach. Nawet życzeń tu nie złożyłam. Jakoś samo tak wyszło. Ale to czas, który zawsze boli już od ładnych paru lat. Pomyliłam nawet daty. Jejka sama nawet nie wiem czemu. Data równała się z tą z powrotem do domu po wszystkim co miała być już szczęściem. Jednak jak się już wkrótce okazało wcale nim nie było. Ta data przypadała ...tak poszłam na mszę do kościoła, modlitwa łza w oku i żali i tęsknota i ból. Głupota, czas wcale ran nie leczy. Ja tęsknie mimo upływu czasu...choć aż tak wiele go nie minęło. Żałuję tylko, że nie spełniło się to co mogło.. A dziś jestem tu ostatnie dni ciężki trudne i z doświadczenia wiem łato nie będzie. Wiem i widziałam ów osoba, która straciła ze mną kontakt układa sobie życie już z inną osobą. Zabolało. Ale też i troszkę złością mnie opłynęło bo....ach nie będę się usprawiedliwiać może miał rację? Niech będzie szczęśliwy! Wiem, że jednej rzeczy się już nie doczekam....Mimo pięknego słonka, które mi teraz przez ramię zagląda do pokoju i promykami grzeje twarz troszkę choć troszkę postaram się spojrzeć  z uśmiechem na świat!!!

Nie możesz dodać komentarza.