• Wpisów:1531
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:dzisiaj, 07:33
  • Licznik odwiedzin:168 851 / 4014 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ktoś tu czegoś nie zrozumiał...nie pochlebia mi nie jestem homoseksualna...z całą pewnością nie... Hm oj mężczyźni Wy też widzę działacie z ukrycia ileż w Was jest nienawiści lub też zazdrości ba nawet zwykłej złośliwości typu a do gryzę jej itp...Nie lubię takich zachowań. Zawsze staram się w rozmowie nie ranić tej drugiej osoby nawet jeśli mi w niej coś nie pasuje a są to różne rzeczy...i też wolałabym być nie raniona. To boli po rozstaniu w myślach do Nas w raca i naprawdę boli!
  • awatar Gość: Nie dziw sie ze ktos czegos nie rozumie...majac plytki rozum ciezko sie mu zaglebic w jego inne rejony...bo ich nie ma...dlatego szuka zaczepki...obraza i pomawia...w pewnym sensie liczy na to ze bedziesz na to reagowala i odpisywala...moze to jest ktos odtracony przez Ciebie Duszo i teraz sie tu odgrywa szydzac z Twoich wpisow...szkoda ze nie mozesz go blokowac albo usunac...nikt nikogo nie zmusza do bycia tutaj i przeszkadzania Tobie w pisaniu tego jak odbierasz zycie i postrzegasz rzeczywistosc...
  • awatar Gość: Nie pierdyl twoje problemy zostały przez nas zdiagnozowane, jesteś homo. Jak to jest myśleć, że tu do ciebie taki kawał czasu miał rzekomo pisać facet i łechtać twoje ego a to była baba? Obrzydliwe i obleśne? E tam tobie to pasi jak lesbie co nie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hm rozpoznam....gość ów ten prawdziwy jest tu już ładny kawał czasu, że tak napiszę. Tak korzystać z życia. Randka to randka. Ja nie zwykłam na nie chodzić i gość o tym wie! ten prawdziwy...Życie poznaję nie mal codziennie inaczej się nie da przeżyć każdego dnia! Ja nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem...jak chcę się schować przed światem zakładam maskę jak już kiedyś wspomniałam. Są ludzie, którzy ją noszą na co dzień a zdejmują od święta. U mnie jest odwrotnie...Nie żyję na co dzień w masce jestem sobą...
  • awatar Gość: Głupio ale z happy bo duszalum zrozumiała co z nią nie tak i do tej pory myślała, żeś ty facet a ona przecież nie ogląda się za facetami którego zresztó gościu udawałeś przez taki kawał czasu. I po co to było? Tyle straconego czasu. Ale teraz obie możecie być razem. Ty niby gość co kawał czasu komentuje jako facet a jest babą i duszalum, która myślała że to facet ale ze względu na swoje homo nie była zainteresowana. Teraz możecie być razem. Huraaaa i to dzięki mnie facetowi. Nie dziękujcie chociaż to żenująca historia. Jak to opowiadam znajomtm to niezłe karpie strzelają z niedowierzania i całej tej parodii. No życzę wam wreszcie szczęścia, ale homo to choroba, pamiętać!
  • awatar Gość: @gość: hahahaha aleś tu fajansiara hahahaa ta tu @duszalum cały ten długi hahaha czas myślała że z facetem pisze i co najlepsze, że taki tajemniczy i ją rozumie a tu facet okazał się zwykłą babą hahaha ale jaja. Na dodatek przyszedł prawdziwy facet czyli ja, zaczął burzyć tę piękną ckliwą historię i co najlepsze, odkryć że niejaka duszalum to homo i lubi kiedy ten gość co tu już taki kawał czasu komentuje to baba hahaha no jak miała nie lubić skoro homo to w sam raz padowały te komy tego gościa od takiego długiego czasu hahaha cóż za ironia Przychodzi prawdziwy facet trafia się tej całej jak ślepemu psu zaruch hahaha a ona woli tego długo już komentującego bo to baba hahaha I dkrywam prawdziwe ja tej duszalum- homonto na baby. Oj długo by jej jeszcze zeszło widać zanim doszłaby do tego że jest homo po prostu hehehehehe gdyby nie ja. Widzisz, pisałaś tu do tej duszalum niby jak facet ale niestety, jesteś babą i nigdy facetem nie będziesz. No i musiało się to tak skończyć. Trochę
  • awatar Gość: Prawda jest ze "czytam Cie" ladny kawal czasu...dobrze ze Ty masz w tym rozeznanie i wiesz czy ktos pisze prawde czy li tylko zwykle pomawianie... Kazdy dzien jest zycia poznawaniem i naszym nauczaniem... Bardzo dobrze ze starasz sie byc zawsze soba bez wzgledu na okolicznosci...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kolejne dni za mną.....gość pyta czy pójdę na randkę? Nigdy nawet nie zdradził czy wie kim jestem chociażby? może mnie rozszyfrował? Teraz to nawet nit nie ma cza chęci czy czasu iść ze mną już na kolejny film do kina. Zastanawiam się czy nie iść sama! Znajomy czekałam za nim teraz oświadczył iż poznał pannę, która jednak rzekoma nie do końca mu odpowiada, ów panna zagląda za bardzo w alkohol. Na pytanie o kina, które proponował sam wcześniej przepraszał, że nie wypaliło. Teraz mi nie w smak powtarzać! Koleżanka jedna nie ta z tych bliskich co okazała się z tych pseudo koleżanek ale ta z tych bardziej znajomych ma zmianę popołudniową no fakt nie da rady raczej. I znowu jestem w kropce...A gość pyta o randkę ależ ironia losu.....
  • awatar Gość: Po to się idzie na randkę, żeby bliżej się poznać. Może to staroświeckie, ale praktyczne. Jak coś nie pasuje to kulturalnie się żegnamy i po sprawie.
  • awatar duszalum: @Poznaje życie:
  • awatar duszalum: @Poznaje życie:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Gość- zawsze niezadowolony
  • awatar Gość: A Ty niezdecydowana. Pójdziesz na randkę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak ja kocham zimę zawitała w moje okolice na dobre raczej. Jest pojawiła się. Opady śniegu i te płatki tańczące mi za oknem i jak wiatr je porywa. Coś pięknego prawdziwa bajka. Każdy opowiada coś innego. Ale też i nie bezpiecznie zrobiło się na drogach to ta druga zła strona zimy z którą trzeba sobie radzić na drogach i na chodnikach. Póki co daję radę ale nie powiem jazda w taką śnieżycę przy tym wietrze była naprawdę nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, że dawno takiej pogody nie było. Ale jest zima o swej porze roku jak na nią przystało. Jak długo zagości nie wiadomo. W górach pewnie będzie dłużej....ale cóż jest jak jest i należy cieszyć się z tego co jest.
  • awatar duszalum: @gość: @gość: hm a iluż tych gości się tu nagle zjawiło? nazwijcie się jakoś hm
  • awatar Gość: Hej...to ja Cie zapraszam na randke a nie tamten... :) U mnie juz pierwsze zwiastuny wiosny...Slonce ogrzewa promieniami...a ja przy Tobie swymi myslami...
  • awatar ♣Jo••Jo♣: U mnie też taka piękna zimowa pogoda, ale muszę się przyznać, że wolę cieplejsze dni :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak to ja wyszłam z ,,piwnicy '' jak to gość nazwał. Czasem muszę wyjść. Wychodzę lecz nie dla rozrywki. Są tez inne sprawy by przetrwać dzień za dniem typu zakupy itp. Wyszłam owszem w swojej ciszy i bezwiednie na te tzw. zakupy ze spokojem bez umawiania się z kimkolwiek. Robię zakupy ze spokojem i w takim tempie jak mi odpowiada i w tych sklepach co ja uważam za stosowne, a nie na pokaz! Ten czas po prostu to jakieś z trzy miesiące co One mnie nie widziały i miałam nadzieję, że ich nie spotkam aż tu masz jaki pech!!! Akurat wczoraj musiał mnie dopaść. A One zachowały się jak się zachowały!
  • awatar Gość: To nie sa prawdziwe przyjaciolki...przyjazn wymaga poswiecen i blizszego poznania...wzajemnego zrozumienia. Ja moge umowic sie z Toba na randke...a pozniej na kolejna....i jeszcze...i znow...
  • awatar Gość: Czytam to co piszesz i widzę, że nic się nie zmienia - ciągle tkwisz w cieniu swojego życia. Być może gdzieś w przeszłości popełniłaś błąd i nie zauważyłaś "szczęścia" które przechodzi o bok. Piszesz, że to tylko avatar i nie jesteś tak ładna,lecz uroda to rzecz gustu. Być może kiedyś ktoś dla Ciebie był za chudy, a może za gruby, albo za wysoki, za niski....Teraz Oni są być może najlepszymi mężami, ojcami, a Ty ciągle - niestety- sama. No ale nikt z nas nie zna przyszłości i być może jeszcze będziesz miała swoje 5 minut czego z całego serca życzę
  • awatar duszalum: @gość: Jeśli piszesz o takich warunkach to to nie warunki a raczej wybór osoby z którą chce się iść na randkę jeśli poprosi. Jeśli mi to odpowiada bądź nie to idę lub nie...To jest jakbyś oceniał książkę po okładce za nim ją przeczytasz. Choć fakt jest taki, że ma to jednak jakieś znaczenie dla jednych większe dla jednych mniejsze....Masz racje!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ta na zdjęciu to nie ja to tylko avatar tak ładna to ja nie jestem....ale to nie co na zewnątrz Nas określa jakimi jesteśmy pięknymi osobami lecz to co mamy wewnątrz. Jakoś do siebie i dziś dojść nie mogę po wczorajszym znienacka spotkaniu. Chodzi mi po głowie jak można aż tak być zaślepionym samym sobą. Czy stan portfela ma przemawiać za znajomością...
 

 
Hm....nie złożyłam życzeń świątecznych atak dla odmiany dla zasady tym razem. Nie złożyłam życzeń Noworocznych też dla odmiany dla zasady tej swojej...Choć życzę tego co najlepsze Wam i nie tylko....oczekiwałam innego rozwiązania i toku spraw ale cóż co było nie wróci. Jestem już w roku 2018 zupełnie sama mało tego bez żadnych znajomych. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu spotkałam moje dwie pseudo przyjaciółki co to miałam kawę wypić z nimi przy okazji razem na zakupach tak zupełnie nie spodziewanie. Ja się ich nie spodziewałam i zapewne one mnie również. Zaskoczona totalnie byłam wręcz wyprowadzona w równowagi.Z zaskoczenia burknęłam o ,,koleżanki na zakupy się wybrały'' ja opuściłam sklep. Byłam zmieszana, zła. Ale najbardziej czułam przykrość, jak można być tak dwulicowym....
 

 
Koniec złudzeń koniec marzeń. Jest przyjechał znowu wcześniej. Gdybym sama nie spytała nic by nie powiedział. Jest i się nie odezwał nie spotkał. Nie ma co już czekać a tym bardziej snuć domysły, że jeszcze jakoś może samo się ułoży. Koniec. Jest mi cholernie przykro, życzy spokojnej nocy nie odpowiedziałam nic....
  • awatar Gość: Tak ladna kobieta jak Ty przejmuje sie jakims rozwodnikiem z dziecmi ??? Umarl krol...niech zyje krol... P.sc. Czemu tu tak rzadko piszesz ??? Lubie Cie czytac...
  • awatar Gość: eee tam Ty jesteś cierpliwa jak świnty turecki hahaha poczekasz se, pofilozofujesz, a co tam :) Rok, dwa se tak poczekasz, bo lubisz hehehehe Spoksik. Każdy już sie przyzwyczaił, że znów koniec marzeń i tak w kółko hehehehe No, snuj, snuj się i domysły hahahaha Zajrze se tu za 10, 20 lat i nic się nie zmieni hahaha dlaej się tu będziesz snuć XDDDDDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od czasu do czasu jakieś słowo, jakiś mały gest, jakieś małe pytanie. Czy na nic więcej już Nas stać nie będzie. Na cieplejsze słowo już nie?
Idą święta zbliżają się wszak w szybkim tempie. Wiem , po raz kolejny spędzone zostaną podobnie jak w innych latach. Nic się pod tym względem nie zmieniło. Wstyd i przykro mi za razem. Najbardziej przed samą sobą! Nie widziałam jednak osoby po powrocie, która zapraszała mnie na kawę jednak z braku zgrania wolnej chwili miałyśmy spotkać się u niej innego dnia. Cisza do dnia dzisiejszego! Jednak wiem iż z trzecią osobą z naszej pary spotkały się bez mojej osoby. Zatem pozostaję przy swoim nazywając je często moje pseudo koleżanki...Jednak teraz po prostu nie chcę ich spotkać nawet przypadkiem na ulicy a mieszkamy w małej miejscowości. Unikam tego ale los jest przewrotny i pewnie to mi się nie uda!
 

 
A więc już ma pewno wiem, że jestem sama. Być bez żadnej wiadomości czy też spotkania to znaczy jedno...Nie poczułam ulgi smutku lecz pustkę z tego co było a już nie będzie. Idą święta będą kolejne w samotności. Patrzeć będę na radość i zadowolenie na twarzach innych osób tych bliskich tych znajomych i tych dalszych. A w moim sercu doskwierać będzie samotność od to jaki prezent czeka mnie tego roku pod choinką! Z resztą jak co roku! Kiedy los karma się odwróci kiedy znów zaświeci słońce w moim życiu sercu? Już mnie to życie w samotności nie bawi, przeraża i napawa lękiem obawą strachem przed tym co jutro!
  • awatar live forever ♥: Mam to samo ciągle pech mnie prześladuje ciągle jest pod górkę. Kiedy to minie to męczące ile człowiek musi wycierpiec..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak się coś nie podoba nie wchodź na mój bloog i nie dręcz okey?
  • awatar Gość: jasne, jasne ale jak sobie radzisz z popędem seksualnym? Chyba nie jesteś zaściankowa, zapyziała mentalnie i zacofana żeby unikac takich tematów. Przeciez musi cię to dotyczyć a wiadomo baba bez bolca dostaje... hehehe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jednak domyślam się iż był w kraju i niestety nie spotkał się. Czyżby to już definitywny koniec tej znajomości? Po co zatem pytanie ,,Czy choć trochę pokochałam''? Trudno mi się z tym pogodzić, zostaję sama jak święty turecki...Samotność jest zła!!! Będę jednak tęsknić...
  • awatar Gość: @duszalum: sobą...
  • awatar duszalum: @gość: Kim Ty jesteś u licha!!!!!!!!
  • awatar Gość: oj jak nie chciało mu się przebolcować i to za darmochę to faktycznie tragedia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Głupie komentarze wcale mnie nie kręcą.....Co najwyżej może swędzić mnie czubek nosa jak usiądzie na niego mucha!!!
Samotność to moja przyrodnia siostra. Jednak pozostaję sama. Krótkie rozmowy do niczego nie prowadzą. Jednak sam zrezygnował z Naszej znajomości. Boli tym bardziej, że idą kolejne święta kolejny Nowy Rok i człowiek coraz to starszy kolejny raz będzie sama dosłownie i w przenośni. Nic a nic nie ulży mojej zbłąkanej duszy!!Nie ma komu się wyżalić, wypłakać czy też powiedzieć jak jest źle? Doskwiera mi to coraz bardziej ale też w jakimś stopniu przyzwyczaiłam się do samotności...Nie mniej jednak ciąży w mej duszy brak dzieci...
  • awatar Gość: Swędzi napewno, a z braku bolca dostajesz pie...lca hahahaha ty i nie nazywaj mądrości ludowych głupimi, dobra?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oj dawno nie pisałam jednak to nie znaczy że tak różowo u mnie! Odezwał się nie spodziewanie albo raczej zahaczył o wiadomość posyłając parę fotek krajobrazu. Krótka wymiana zdań typu jakie ładne itd. Nie byłam dłużna za jakiś czas posłałam fotkę z grzybobrania. Jeden niespodziewany wieczór dłuższa rozmowa o tym co u mnie był ciekaw, zadała pytanie również w drugą stronę odpowiedź mnie nie zaskoczyła typu: ,, Mogłaś być tu ze mną...'' Jakoś czuję się nie swojo. Chodzi za mną myśl taka, że tak łatwo zrezygnował, poddał się? Nie wiem jak się zachowywać. Jednak przestałam odczuwać ból za brakiem żyję sobie z dnia na dzień. Może i jednak uśmiechnie się do mnie cudowne szczęście!
 

 
Uroczystość na której p oraz kolejny byłam sama. Plany i zamierzenia były inne. Mieliśmy być we dwoje! Wyszło jak zawsze przez wiele lat. Młode osoby a wręcz dzieci były ze swoimi sympatiami ale nie ja. Czarownica ze mnie jakaś i już. Nikt nawet mnie o nie go nie spytał. Czemu jestem tak traktowana wśród rodziny? To dla mnie jest bardzo trudne. Każdy szedł z kimś miał kogoś pod tzw. rękę. Maszerowałam sama w sukience z torebką pośród nich. Bardzo źle się z tym czułam! Tak proszę i czekam na dzień w którym ta moja karma się odwróci ode mnie. Ciężko być samej.
  • awatar Gość: To czemu mnie nie zaprosilas...? Dotrzymalbym Ci towarzystwa,nie czulabys sie wyalienowana...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak jedna wiadomość tydzień temu, typu ,,miłego dnia życzę'' odpisałam. Sama się odezwałam we wtorek również dostałam odpowiedź nie mniej jednak gdy był aktywny posłałam minkę. Została odczytana jednak bez żadnego odzewu do dnia dzisiejszego. Mało tego widzę inny awatar tak zmieniony na fotkę przytulającą się do osoby o blond włosach krótkich. jednak 100% pewności nie mam bo osoba ta jest dobrze skryta na fotce widać nie wiele. Nie wiem czy mam się odzywać jeszcze próbować coś zmienić. Jednak chyba już mu na mnie nie zależy.!
  • awatar duszalum: @gość: Mało nie mało....ale jakoś nadal sama jestem...teraz się nie uganiam po prostu przyzwyczaiłam się do niego i mi go brak
  • awatar Gość: Ty taka inteligentna,ladna i atrakcyjna uganiasz sie za rozwodnikiem z dziecmi??? Malo facetow jest?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Obraza na to, że nie odebrałam wiadomości wtedy kiedy On chciał!Słowa ,,dajmy sobie spokój''. Czy naprawdę trzeba mieć telefon non stop włączony i tylko odpisywać od razu jak napisze ktoś wiadomość, Skąd u lich mogę wiedzieć, że On tam czeka na czacie. Otwieram go i wówczas wiem co i jak! Okey kolejne słowa, że to mi nie zależy. Skoro nie układa się a seksu nie da się uprawiać na odległość to oki ja też w tym momencie pasuje. Już mi teraz nie zależy. Smutno jest to fakt łza też popłynęła ale nie mogę być niewolnicą osoby, która chce bym siedziała z telefonem w ręce....Dobrze wie że i tak odpiszę zaraz jak się zaloguję. Jednak związki na odległość nie zawsze mają rację bytu. Wstałam już z myślami bez nie go...Nie życzyłam miłego słonecznego ciepłego dnia jak do tej pory. Zamilkłam. A teraz cóż ciężko i samotność w tle. Strach przed tym co może być wokół mnie czy też przy mnie w sytuacji gdy jestem sama przyszłość nie napawa mnie optymizmem.
 

 
Hm przed wyjazdem życzyłam szczęśliwej podróży, otrzymałam słowa dziękuję odezwę się. Dojechał szybko i odezwał że na miejscu zajechał do dzieci od razu. Zadowolony. Jednak cały ten czas zagospodarował dla nich. Wyjechał na weekend z nimi. Miał się odezwać by się spotkać porozmawiać z tym, że jedzie wkrótce z powrotem. Nie wróży to nic dobrego. Spotkania jeszcze nie było. Wiem jedno jak faktycznie się nie odezwie to zostaję bez niego. Takie życie! Ja dzwoniłam za nim z nimi pojechał teraz jego kolej by się odezwał, narzucać już się nie będę!
 

 
Jednak nic nie cieszy...Pozostańmy znajomymi czy też dobrymi kolegami!Chęć rozmowy stoczyła się do tego, że to ja zadaję jakieś pytania a On odpowie lub nie. Często w tych wypowiedziach widać niechęć i złośliwość. Jak już dialog się rozwinie to bardzo prędko dochodzi do sytuacji iż czytam kolejne zdanie wielkiej złośliwości. jest mi przykro, widzę to zupełnie inaczej. Zaczynam potem, żałować iż się odezwałam. Widać jednak odsunięcie przez cały miesiąc nie spytał w ogóle co u mnie słychać itp.! To jest najgorsze. Teraz zjedzie do kraju i odwiedzi swoje dzieci, twierdzi że tylko one na niego czekają. Zastanawia mnie czy w ogóle się odezwie na miejscu czy się spotka? Jestem do niczego nie potrafię nikogo zatrzymać przy sobie na dłużej. Ale jak utrzymać bliskie relacje jak ja tu a On ileś km za granicą....Wiem tłumaczę się
 

 
a jednak milczenie coraz dłuższe. Nie spodziewałam się tego. Próbowałam coś powiedzieć odezwać się ale nie ma chęci z drugiej strony do prowadzenia dialogu. Złożone życzenia imieninowe były odpowiedziane bez większego entuzjazmu. Troszkę mnie to zabolało. Umiera powoli to co było albo to co mogło być. No cóż jednak wspólnych wakacji nie będzie, które miały mi pozwolić spojrzeć na to z bliskiej perspektywy innym okiem. Kolejny letnie miesiące będę spędzała samotnie. Ale mam w sobie tak ogromną złość, że nie potrafię nawet się popłakać. Mimo wszystko tęsknię za tą znajomością!
 

 
Odezwałam się , ciężko mi było w takiej ciszy. Nie chciałam by to tak się skończyło ale nie pozostawił złudzeń. Mimo ciszy i co gorsza tęsknoty zdeklarował się: ,,nie ma 20 lat i wie czego chce od życia''. Nic to już pewnie koniec. Zero planów wspólnych o wakacjach, nawet nie zdążyłam z nim o tym porozmawiać. Żadnego wyjazdu już razem nie będzie. Zostałam po raz kolejny sama. Przykro mi się zrobiło poleciała łezka. Teraz walka o przetrwanie czy zdołam jeszcze kogoś poznać wszak nigdzie nie wychodzę. Jest sezon działkowy jestem codziennie na ogródku a tu raczej nie kogo nie poznam bo wszystkich znam. Tak, tak mężczyzny jednak tam nie ma wolnego.Sezon minie i na jesieni ba znowu sama. Myślałam o tym czy dalej jednak tułać się na tym padole ale boję się. Pozostaję mi może trochę wyjść na basen w sezonie jak będzie ładna pogoda ale na nie go też również samotnych facetów nie znajdę każdy przychodzi z bliską mu sercu osobą. A i te spojrzenia pseudo koleżanek znajomych, ta znowu sama, bez nikogo!!!! Żal mi siebie!!!
 

 
I cisza. Nie ma żadnej najmniejszej oznaki tego by choć trochę próbowała nawiązać kontakt! Ja nie uroniłam ani jednej łzy choć w sercu czuję pustkę jakby okno zostało zamknięte. Nie wiem czy faktycznie już się nie odezwie czy jednak....Słowa Kocham nie wypowiedziałam może więc wcale to nie miłość tylko przyjaźń?
 

 
A jednak doszło do tego, że się rozstaliśmy. Chyba jednak wcześniej się to skończyło a a niżeli zaczęło. Troszkę jakaś pustka mnie dopadła, łzy jednak nie uroniłam. Czy to znaczy iż faktycznie było mi z nim nie po drodze? Przekreślić ten czas który razem spędziliśmy, raczej będzie trudno. Niebawem jednak obchodzi swoje imieniny. Zadzwonię lub napiszę mu życzenia. Nie wiem co dalej ze mną. Samotność jest zła i dobrze o tym wiem. Czy zdołam kogoś obdarzyć prawdziwym uczuciem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›